Spis treści:
- Roszczenia klimatyczne Ukrainy to nowe podejście do wojennych zniszczeń
- Skala zniszczeń: Emisje, lasy, bioróżnorodność
- Wniosek do Rady Europy i możliwy globalny precedens
- Klimatyczna odbudowa Ukrainy i wsparcie z Unii Europejskiej
Po ponad trzech latach rosyjskiej agresji pojawia się nowy wymiar strat, który - jak podkreśla "Rzeczpospolita" - dopiero teraz zaczyna być w pełni dokumentowany i oceniany. Ukraina korzysta z najnowszych danych naukowych, zmian w prawie międzynarodowym oraz rosnącej świadomości klimatycznej, aby przygotować argumenty, które nie tylko mają wesprzeć jej wniosek o reparacje, lecz także otworzyć globalną dyskusję o tym, czy szkody klimatyczne mogą być podstawą do międzynarodowych odszkodowań wojennych.
Roszczenia klimatyczne Ukrainy to nowe podejście do wojennych zniszczeń
Podczas szczytu klimatycznego COP30 w Brazylii ukraiński wiceminister gospodarki, środowiska i rolnictwa Pawło Kartaszow ogłosił, że Kijów zamierza domagać się od Rosji odszkodowania za szkody ekologiczne wywołane wojną. "Rosja toczy brudną wojnę, a nasz klimat również jest jej ofiarą" - powiedział do zgromadzonych.
Jak zauważa "Rzeczpospolita", wskazał przy tym, że wojna generuje emisje na skalę, która znacząco wykracza poza bezpośrednie działania militarne, bowiem obejmuje zniszczenia lasów, pożary, ruiny budynków oraz ogromne ilości spalonych surowców.
Kartaszow podkreślił, że "ogromne ilości spalonego paliwa, wypalone lasy, zniszczone budynki, zużyty beton i stal - wszystko to jest w istocie 'węglem konfliktu' i pociąga za sobą znaczne koszty klimatyczne". Zwrócił uwagę, że choć Ukraina ponosi bezpośrednie skutki agresji, konsekwencje klimatyczne będą odczuwalne również poza jej granicami.
Skala zniszczeń: Emisje, lasy, bioróżnorodność
Zgodnie z danymi przywołanymi przez "Rzeczpospolitą", raport IGGAW wskazuje, że rosyjska agresja wygenerowała już 236,8 mln ton emisji CO₂. To liczba, która obejmuje zarówno funkcjonowanie ciężkiego sprzętu wojskowego, jak i pożary, eksplozje czy uszkodzenia infrastruktury energetycznej. Jednym z najbardziej dotkliwych skutków wojny jest zniszczenie lub uszkodzenie około trzech milionów hektarów lasów. Utrata ta znacząco osłabiła zdolność Ukrainy do naturalnego pochłaniania gazów cieplarnianych, mowa aż o 1,7 miliona ton rocznie.
Rozpętana agresja uderzyła też w ukraińską bioróżnorodność. Ukraina, będąca domem dla ponad 70 tysięcy gatunków roślin i zwierząt, straciła stabilność ekosystemów na obszarach, gdzie toczą się działania zbrojne. Jak zauważa źródło, rosyjskie ataki naruszyły bezpieczeństwo ponad tysiąca gatunków zagrożonych, co może mieć długotrwałe skutki ekologiczne.
Według analizy IGGAW łączna wartość szkód klimatycznych wynosi ponad 37 miliardów euro, wyliczonych na podstawie tzw. społecznego kosztu emisji CO₂ wynoszącego około 185 dolarów za tonę.
Wniosek do Rady Europy i możliwy globalny precedens
Ukraina planuje złożyć formalny wniosek o odszkodowanie na początku 2026 roku. "Rzeczpospolita" relacjonuje, że dokument IGGAW stanie się jego podstawą, co potwierdził główny autor raportu, Lennard de Klerk. Zaznaczył on, że "mechanizm ten jest ustanowiony w prawie międzynarodowym i po jego przedłożeniu Ukraina będzie pierwszym krajem, który pociągnie inny kraj do odpowiedzialności za emisje klimatyczne spowodowane wojną". Podkreślił, że jeśli Ukraina przedstawi wniosek we właściwym trybie, może to wyznaczyć zupełnie nowy standard w międzynarodowym prawie środowiskowym.
Tę perspektywę wzmacnia lipcowa opinia Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości. MTK jasno stwierdził, że państwa mają obowiązek zapobiegać szkodom klimatycznym, jeśli są przewidywalne. W przeciwnym razie mogą ponosić odpowiedzialność prawną, a jedną z dopuszczalnych form zadośćuczynienia jest odszkodowanie finansowe. To otwiera Kijowowi drogę do argumentacji, że szkody wynikające z rosyjskiej agresji nie tylko były przewidywalne, ale także udokumentowane w skali, która umożliwia ich wycenę.
Klimatyczna odbudowa Ukrainy i wsparcie z Unii Europejskiej
"Rzeczpospolita" podkreśla, że równolegle do roszczeń Ukraina buduje fundamenty pod transformację energetyczną. Rząd przygotował projekt ustawy, która ma ukierunkować kraj na "zieloną odbudowę", zgodną z unijnymi standardami klimatycznymi i mającą przyciągnąć inwestorów zainteresowanych projektami infrastrukturalnymi oraz energetycznymi.
W lipcu Ursula von der Leyen ogłosiła, że spośród 2,3 miliarda euro unijnego wsparcia, aż 265 milionów euro zostanie przeznaczone na zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego Ukrainy i rozbudowę mocy odnawialnych. To element strategii, która ma pomóc odbudować kraj w sposób łączący bezpieczeństwo, stabilność dostaw energii i zgodność z europejską polityką klimatyczną.











