W poniedziałek w Belwederze spotkali się ministrowie spraw zagranicznych państw Trójkąta Weimarskiego, czyli Polski, Niemiec i Francji: Radosław Sikorski, Johann Wadephul i Jean-Noel Barrot. W spotkaniu brał udział również szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha.
Spotkanie Trójkąta Weimarskiego. "Wszyscy to widzą"
- Wszyscy to wiedzą, wszyscy to widzą, Rosja ponosi porażkę militarnie, politycznie i gospodarczo - powiedział szef francuskiego MSZ Jean-Noel Barrot. Podkreślił również, że uczestnicy spotkania w Belwederze potwierdzili niezachwiane wsparcie dla Ukrainy.
Stwierdził, że rosyjska cywilna gospodarka "jest w stanie agonii, dławiona wysiłkami wojennymi oraz atakami ukraińskimi, które zmniejszyły o około 17 proc. rosyjskie zdolności rafineryjne". Dodał, że ważną rolę w tym procesie odegrały również "masowe sankcje, na które Władimir Putin nadal naraża swój własny naród".
Dodał, że rosyjski przywódca, "aby zamaskować porażkę, w ostatnich tygodniach nasilił prowokacje w Polsce, Rumunii oraz w Estonii". - W obliczu tych niedopuszczalnych agresji system obrony Europy był niezawodny - podkreślił.
Nawiązał też do tego, że w niedzielnych wyborach parlamentarnych w Mołdawii zwyciężyła rządząca proeuropejska Partia Działania i Solidarności (PAS), Francuski polityk powiedział, że pomimo "bezprecedensowych prób ingerencji rosyjskiej" naród mołdawski potwierdził swoje aspiracje europejskie.











